Porównanie ofert

Jak odnaleźć w życiu pasję i na niej zarabiać?

Na samym początku zacznijmy od tego, że nie wierzę w coś takiego, jak ODNAJDYWANIE w życiu pasji. Sądzę, że coś takiego po prostu nie istnieje. Nie neguję jednak, że pasja nie istnieje. Wręcz przeciwnie…

Pasja. A co to k…wa jest?

Postaram się teraz zdefiniować pojęcie pasji, które – trzeba przyznać – jest dzisiaj dosyć mocno nadużywane szczególnie w kręgach ludzi interesujących się rozwojem osobistym oraz wśród ludzi dążących do czegoś, co oni sami nazywają sukcesem – to kolejne dosyć enigmatyczne i nadużywane pojęcie.

Czym więc jest pasja? Najprościej możemy powiedzieć, że jest to zbiór „pozytywnych” stanów emocjonalnych, jakich doświadcza człowiek podczas wykonywania konkretnej – bądź kilku – czynności. Kropka.

Co mam na myśli poprzez określenie pozytywne stany emocjonalne? Istnieją czynności, które lubimy robić, a są też takie, których nie znosimy. Podczas wykonywania tych które lubimy, doświadczamy zwykle „pozytywnych” stanów emocjonalnych takich jak: ekscytacja, entuzjazm i radość.

Zauważ, że słowo pozytywnych wziąłem w cudzysłów. Dlaczego? Ponieważ nie powinniśmy raczej dzielić odczuwanych przez nas emocji na pozytywne i negatywne. Emocje w swojej naturze są neutralne. To tylko my nadajemy im konkretne znaczenie. Jakby jednak nie było, wolimy ostatecznie doświadczać tych „pozytywnych”, niż „negatywnych” – destrukcyjnych – emocji, gdyż lepiej się z tym czujemy.

Na pasji nie zarobisz

Dużo się dzisiaj słyszy na temat tego, aby podążać za swoją pasją. Wszyscy powtarzają jak mantrę: rób to, co kochasz albo podążaj za własną pasją i tego typu podobne zwroty. W praktyce to nie zawsze wygląda tak prosto i kolorowo.

Załóżmy, że lubisz/kochasz/odczuwasz pasję do: biegania. Skupiasz się tylko na tym, ponieważ jest to Twoją pasją. Czy inni ludzie będą Tobie płacili za to, że biegasz? A niby dlaczego mieliby to robić? Jaką wartość dostarczasz im w postaci tego, że biegasz po dwie godziny dziennie?

Owszem, Ty czerpiesz korzyści z biegania. Głównie zdrowotne. To niezaprzeczalny fakt. Ale poza tym trzeba przyznać, że nie wnosisz na rynek dóbr i usług żadnej wartości dla innych ludzi. Nikt nie zapłaci Tobie za to, że biegasz – wyjątek stanowią osoby uprawiające tę dyscyplinę sportu zawodowo.

Pasja w tym przypadku daje Tobie radość i czerpiesz z niej niesamowitą satysfakcję lecz – no właśnie – satysfakcję czerpiesz tylko Ty. Panujące natomiast na świecie realia wymagają tego, abyś zarabiał na życie poprzez dostarczanie po konkretnej cenie wartości, za którą będą w stanie zapłacić inni ludzie.

Czy to oznacza, że powinieneś zrezygnować z biegania? Oczywiście, że nie.

Transformacja pasji w wartość

A co by było, gdybyś dokonał transformacji swojej pasji? Co by było, gdybyś znalazł sposób na to, aby zarabiać na własnej pasji?

Zostańmy przy tym bieganiu. Załóżmy, że jesteś w nim naprawdę szalenie zakochany i nie wyobrażasz sobie bez niego życia. Ponadto zdecydowałeś, że to właśnie na idei biegania chcesz zbudować własny biznes.

Zdałeś sobie sprawę, że takich ludzi jak Ty, jest na świecie znacznie więcej. Każdy z biegaczy zaopatruje się zazwyczaj w podobny sprzęt typu: buty do biegania, koszulka, bluza, spodnie, zegarek, itp. Moment, w którym zwróciłeś na to uwagę, odkrył nagle przed Tobą drogę, którą mógłbyś podążyć. Zanotowałeś w swoim umyśle, że możesz przecież zarabiać pieniądze, będąc jednocześnie wciąż blisko tego, co naprawdę kochasz – czyli blisko swojej pasji.

Powyższy przykład może się Tobie wydać nieco idealistyczny, ale taki właśnie ma być. Idealistyczne przykłady może nie najlepiej odnoszą się do rzeczywistości, ale za to w bardzo efektywny sposób umożliwiają zrozumienie danego zagadnienia.

Nie mam żadnej pasji

Przyjrzyjmy się teraz drugiej skrajności. Wiele osób po prostu nie ma czegoś takiego, jak pasja. Niby są w ich życiu rzeczy, które lubią robić oraz takie, od których stronią. Te, które jednak lubią, nie oddziałują na nich z odpowiednią siłą, by można było nazwać to pasją. Dlaczego tak się dzieje?

Istnieje kilka odpowiedzi na to pytanie. Jedna z nich jest taka, że tego typu ludzie nie wykazują należytej ciekawości w stosunku do świata zewnętrznego. Jeżeli natomiast nie są ciekawi, to zmniejszają tym samym swoją szansę na odnalezienie, a raczej stworzenie – o tym napiszę dalej – swojej pasji.

Innym przykładem ludzi bez pasji są osoby, które przykładają zbyt wielką wagę do życia w poczuciu bezpieczeństwa. To ci, którzy wybrali bezpieczne posady na etacie w rządowych instytucjach, spędzając w nich niejednokrotnie większą część swojego życia – 30, 40 lat.

Czy to oznacza, że praca na etacie w rządowej instytucji stanowi coś złego? Nie. Nie twierdzę także, że taka praca nie może być wykonywana z pasją przez osobę zajmującą dane stanowisko. Mówię raczej o typie człowieka, który pracuje na etacie – jest dajmy na to kierowcą autokaru – ale jednocześnie cały czas narzeka w gronie kolegów i znajomych, jak strasznie mało zarabia i jak potwornie nie cierpi tej roboty. Tutaj rzeczywiście mamy problem braku jakiejkolwiek pasji.

Stwórz swoją pasję

Głęboko wierzę w to, że swoją pasję można stworzyć. Mało tego. Uważam nawet, że to jedyna droga, by usadowić się godnie w czymś, co wszyscy nazywamy życiem.

Co mam na myśli pisząc o stwarzaniu pasji? Zaangażowanie się w proces. Proces, który polega na odnalezieniu złotego środka. Chodzi o stworzenie sobie warunków, w których codziennie rano będziesz wstawał z łóżka ze świadomością, że oto właśnie czekają do wykonania czynności, które Ciebie cholernie ekscytują i nie możesz już się doczekać, kiedy w końcu rozpoczniesz dzień. Właśnie o tym, mówię!

Kluczowym elementem w procesie tworzenia pasji jest wzięcie pod uwagę faktu konieczności dążenia do tego, by dostarczać wartość innym ludziom. Nasze działanie nie powinny być nastawione wyłącznie na wynik w postaci odczucia przez nas przyjemności. Nasze działania powinny dostarczać nam przyjemność, ale jednocześnie dostarczać wartość innym ludziom, którzy chętnie nam za nią zapłacą.

To wizja fantastycznego życia, któremu sami nadajemy sens – niemal z automatu – poprzez wykonywane przez nas działania.

Żmudny proces

Jeżeli myślisz, że proces tworzenia pasji jest czymś prostym i niewymagającym wysiłku i walki, to możesz już usiąść.

Proces tworzenia pasji ma swój początek. Trudno jednak dostrzec jego koniec. Świat, a wraz z nim ludzie, zmieniają się bardzo dynamicznie. Tworząc własną pasję, trzeba wziąć to pod uwagę i być elastycznym niczym wąż.

To proces, w którym stoczysz niejedną walkę i niejedną przegrasz. Trzeba być w tym procesie niczym kobra, która z jednej strony jest elastyczna i szanuje swoją energię, z drugiej jednak potrafi nastraszyć zagrażającego jej przeciwnika rozkładając swój kołnierz sygnalizujący gotowość do ataku, a nawet zaatakować w sytuacji, kiedy to koniecznie. Kobra robi to szybko i bezlitośnie.

Warto zdać sobie sprawę z pewnej rzeczy. W tym procesie będziesz całkowicie sam. Innych ludzi nie obchodzi to, jakie decyzje podejmiesz na swojej drodze. Mało tego. Oni wcale nie chcą, abyś osiągnął sukces. Dlaczego niby mieliby tego chcieć, skoro sami tkwią w życiu w miejscu, którego nienawidzą?

Bądź cierpliwy.
Bądź pełen pokory, ale nie w pełni podporządkowany.
Bądź wytrwały.
Bądź gotowy do walki przyjacielu.

Podobne wpisy

  • Rozum

Jak łamać zasady?

Dalajlama powiedział: ucz się zasad, abyś wiedział, jak je łamać we właściwy sposób. Co...

Czytaj dalej
napisane przez Adrian Gostomski
  • Rozum

Dlaczego warto przestać dostosowywać cele do swoich działań?

Któż z nas nigdy nie postawił sobie żadnego celu? Nie ważne jak wzniosłe lub jak małe by...

Czytaj dalej
napisane przez Adrian Gostomski
  • Rozum

Dlaczego musisz dążyć do tego, aby być najlepszym w tym, co robisz?

Niewielu ludzi odnajduje swoje prawdziwe powołanie i dedykuje całe swoje życie wykonywaniu...

Czytaj dalej
napisane przez Adrian Gostomski