Porównanie ofert

Dlaczego warto uczynić swoje życie magicznym?

Ulubioną książką Steve’a Jobsa była Autobiografia Jogina napisana przez Paramahanse Joganande. Kiedy tylko się o tym dowiedziałem, postanowiłem natychmiast ją przeczytać i na tej podstawie postarać się zrozumieć, dlaczego jeden z największych wizjonerów tego świata wybrał akurat tę książkę. Jak postanowiłem, tak też zrobiłem.

Już po przeczytaniu kilku pierwszych stron książki zdałem sobie sprawę, że mężczyzna, który ją napisał, wiódł iście magiczne życie. Przez słowo magiczne nie mam wcale na myśli tego, że pławił się w luksusach, czy coś w tym stylu. Wręcz przeciwnie.

Książka opowiada o prostym życiu, prostego, ale pod żadnym pozorem nie przeciętnego człowieka. O życiu poszukującej i żądnej przygód istoty.

Po przeczytaniu tej książki nie miałem już żadnych wątpliwości, dlaczego Jobs wybrał na swoją ulubioną właśnie tę książkę.

Magia i sens życia

Viktor Frankl – austriacki psychiatra i terapeuta, więzień obozów koncentracyjnych – w swojej książce pt. Człowiek w poszukiwaniu sensu starał się pokazać czytelnikowi, że z jednej strony, sens życia jest bezwarunkowy. Z drugiej jednak, to my sami musimy nadać sens własnemu życiu. To na nas bowiem spoczywa ta ogromna odpowiedzialność. Jeżeli ktoś odczuwa brak sensu, to jest to dla niego informacja, że nie wziął odpowiedzialności za nadanie własnemu życiu sensu.

Dlaczego piszę o sensie życia w tekście o magii? Oba te pojęcia są w pewnym stopniu tożsame. Nie mam przez to wcale na myśli, że oznaczają to samo. Chodzi mi bardziej o to, że tak, jak do nas należy zadanie polegające na wzięciu odpowiedzialności za nadanie własnemu życiu sensu, tak samo do nas należy zadanie wzięcia odpowiedzialności za stworzenie sobie magicznego życia.

Czym jest magiczne życie? Odpowiedź na to pytanie nie jest wcale taka prosta. Dla mnie magiczne życie to takie, w którym wierzymy w to, że możemy osiągać konkretne i wzniosłe cele. To umiejętność dostrzegania różnych rzeczy w trochę idealistycznym świetle.

Realiści pewnie teraz zaczną krzyczeć wniebogłosy: wsadź sobie swój idealizm i wzniosłe cele w tyłek koleś! Musimy twardo stąpać po ziemi i bezbłędnie oceniać nasze możliwości! Nie twierdzę, że tak nie jest, ale czy aby na pewno jedno kłuci się z drugim?

Realizm to nuda

Will Smith – amerykański aktor, producent filmowy i raper – powiedział swego czasu w udzielanym dla EARLY SHOW wywiadzie: bycie realistą jest najpopularniejszą drogą do przeciętności!

Smith chciał dać przez to światu do zrozumienia, że gdyby kierował się w swoim życiu chęcią bycia realistą, to prawdopodobnie nigdy nie osiągnąłby tego, co dotychczas osiągnął i nigdy nie znalazłby się w miejscu, w którym jest obecnie.

Podaję w tym miejscu przykład Willa Smitha, ponieważ to żywa ikona inspiracji i motywacji dla innych ludzi. Smith wykorzystuje swoją popularność do tego, aby motywować do tworzenia wspaniałych rzeczy. Tworzenie wspaniałych rzeczy wymaga natomiast, aby wznieść się ponad realizm. Ponad to, co znane, powszechnie lubiane, nudne i przeciętne.

Odbierając kilka lat temu jedną ze swoich licznie przyznanych mu w całej karierze nagród, Will Smith wszedł na scenę, a w przemówieniu skupił się na motywacyjnym przekazie kierowanym do publiczności. Swoje wystąpienie zakończył słowami Konfucjusza: ten który myśli, że może oraz ten który myśli, że nie może, zwykle oboje mają rację.

To czy będziemy realistami, czy może jednak zdecydujemy się na to, by nadać własnemu życiu trochę magii, zależy wyłącznie od nas.

Depresja a poprawne postrzeganie rzeczywistości

Już kilkukrotnie miałem okazję przeczytać informację na temat tego, że osoby cierpiąca na depresję charakteryzują się bardziej poprawnym postrzeganiem życia, niż osoby wolne od depresji. Czy to oznacza, że depresja jest dla nas bardziej odpowiednim staniem niż stan bez depresji? Niekoniecznie.

Chodzi o to, że w stanie depresji ludzie ściągają z nosa przysłowiowe różowe okulary i stają się wręcz skrajnymi, osadzonymi w rzeczywistości racjonalistami. Wszystko dla nich jest bezsensu. Nie chce im się jeść – przecież to bezsensu. Nie widzą potrzeby, aby wstać z łóżka – no bo po co. Nie widzą potrzeby, aby robić cokolwiek. Chcąc nienaukowo zdefiniować świat człowieka cierpiącego na depresję moglibyśmy powiedzieć, że to świat, z którego zniknął jakikolwiek pierwiastek magii.

Życie bez magii może być naprawdę przytłaczające, szare i nudne. Paradoksem w tym wszystkim jest to, że jedna osoba doceni szarość życia i świetnie odnajdzie się w przysłowiowej nudzie. Inna natomiast pogrąży się w ciemnościach swojej osobowości i wypisze się całkowicie z życia. Stanie się bierna. Wszystko zależne jest od tego, w jaki sposób interpretujemy myśli i doznania podsuwane nam przez nasz własny mózg.

Czekam na kuriera i jest fajnie

Jakiś czas temu rozmawiałem z pewną starzą kobietą, która ma blisko stuletniego męża. Poznałem również jej męża. Pierwsze, co mnie uderzyło na jego widok było to, że w tym wieku naprawdę świetnie się prezentuje, o czym nadmieniłem natychmiast jego żonie. Ona jednak skwitowała moją uwagę zdaniem, w którym dała jednoznacznie do zrozumienia, że to, co w jego przypadku ładne na zewnątrz wcale nie jest tożsame z tym, jak jego organizm wygląda w środku.

Zaczęliśmy rozmawiać na temat jej męża. Zadawałem kolejne pytania. Chciałem poznać jego nawyki i codzienne rytuały. Kobieta w pewnym momencie powiedziała: wie Pan co? On uwielbia robić zakupy przez internet!

Kiedy to usłyszałem, zdałem sobie sprawę, dlaczego uwielbia to robić. Zdałem sobie sprawę, dlaczego wszyscy uwielbiamy robić zakupy przez internet. Oprócz tego, że oszczędzamy w ten sposób mnóstwo czasu i pieniędzy, to pojawia się tutaj dodatkowo jeden istotny element procesu zakupowego. Oczekiwanie na paczkę.

Chyba przyznasz, że świetnie jest budzić się rano ze świadomością, że tego właśnie dnia odwiedzi nas kurier, który dostarczy nam upragniony produkt, wybierany przez nas w sklepie internetowym z taką pieczołowitością? Każdy z nas uwielbia te dni, gdy czekamy na kuriera. Stajemy się jakby bardziej weselsi, ponieważ zdajemy sobie sprawę, że otrzymamy coś, co naprawi nasz bieżący problem lub w inny sposób poprawi jakość naszego życia.

Dlaczego o tym piszę? Wyobraź sobie teraz, że potraktowalibyśmy własne życie, jak takie oczekiwanie na kuriera, który ma nam przywieźć upragniony produkt. Nie potraktuj tego jednak dosłownie. Tym produktem, na który czekamy – a bardziej, do którego dążymy – byłby wzniosły cel do osiągnięcia. Czas oczekiwania natomiast zamienilibyśmy na czas aktywnego działania, aby ten cel zrealizować.

Duży cel, to magiczny cel, który wcale nie musi wydawać się realny dla świata. Najważniejsze, że wydaje się realny dla Ciebie. To wystarczy. Wykorzystaj swoją wyobraźnię do tego, by zwizualizować sobie moment, w jakim odbierasz swoją paczkę i unosisz do góry ręce w geście triumfu.

Bądź odważny

Magiczne życie wymaga odwagi. Dlaczego? Ponieważ wymaga niekonwencjonalnych działań. Niekonwencjonalne działania natomiast narażają nas na wykluczenie ze społeczeństwa, a tego nie chcemy. Chcemy być lubiani. Chcemy być częścią grupy.

Ludzie sukcesu to w większości samotne wilki. Wiesz dlaczego tak trudno jest dzisiejszemu pokoleniu osiągnąć sukces? Ponieważ w świecie social media człowiekowi coraz trudniej przychodzi korzystanie z bezcennej umiejętności przebywania z samym sobą.

Kiedy działamy pioniersko, czujemy się dziwni i nieco wyobcowani. Ci, którym to nie przeszkadza, prędzej czy później docierają do mety. Ci natomiast, którzy sobie nie radzą z samotnym podążaniem obraną ścieżką, wracają z podkulonym ogonem do stada.

Carl Gustav Jung powiedział, że: największą odwagą człowieka jest wyjście na spotkanie siebie. Trudno osiągnąć prawdziwy sukces i doświadczyć pełni życia, jeżeli nie poświęcimy w nim najpierw czasu na to, by poznać siebie i swoje prawdziwe preferencje. Istnieje małe prawdopodobieństwo, że dokonamy tego w kieracie życia od 9 do 17. Śmiem nawet twierdzić, że to niemożliwe.

Poznanie siebie wymaga czasu, skupienia, zadumy i zrozumienia. To proces. Interesujące w tym wszystkim jest to, że kiedy już zdecydujemy się na to, aby poświęcić jednak czas na poznanie siebie i rzeczywiście to zrobimy, odwaga do podejmowania niekonwencjonalnych działań zstąpi na nas niczym manna z nieba. Staniemy się nieustraszonym samotnym wilkiem.

Zostań wizjonerem

Wiesz dlaczego Steve Jobs tak bardzo uwielbiał Autobiografię Jogina? Ponieważ nie cierpiał tego, co szare i przeciętne. Głęboko wierzył w magię życia i miał świadomość, że jeżeli sami nie obdarzymy naszego życia pierwiastkiem magii, to nie dokona tego nikt inny.

Podobne wpisy

  • Rozum

Jak łamać zasady?

Dalajlama powiedział: ucz się zasad, abyś wiedział, jak je łamać we właściwy sposób. Co...

Czytaj dalej
napisane przez Adrian Gostomski
  • Rozum

Dlaczego warto przestać dostosowywać cele do swoich działań?

Któż z nas nigdy nie postawił sobie żadnego celu? Nie ważne jak wzniosłe lub jak małe by...

Czytaj dalej
napisane przez Adrian Gostomski
  • Rozum

Dlaczego musisz dążyć do tego, aby być najlepszym w tym, co robisz?

Niewielu ludzi odnajduje swoje prawdziwe powołanie i dedykuje całe swoje życie wykonywaniu...

Czytaj dalej
napisane przez Adrian Gostomski