Porównanie ofert

Dlaczego warto uciekać przed tymi, którzy znają prawdę?

Internet stanowi fantastyczne źródło wiedzy. Proces twórczy jeszcze nigdy nie był tak prosty do zainicjowania i ogólnodostępny, jak na chwilę obecną. Dosłownie każdy może otworzyć sobie konto na jednym z portali społecznościowych i chwilę później zacząć tworzyć własny materiał, w dowolnej formie i na dowolnie obrany temat.

Ilość informacji w internecie bywa przytłaczająca szczególnie dla osób, które nie mają zielonego pojęcia, jak efektywnie korzystać ze sprytnych i coraz bardziej inteligentnych przeglądarek internetowych. Łatwość w tworzeniu i udostępnianiu treści ma jednak dwie strony.

Ogromna ilość informacji w internecie z jednej strony napawa optymizmem, a z drugiej nakłania do myślenia. Dlaczego? Skąd bowiem wiadomo, że artykuł który czytamy, film który oglądamy lub podcast który właśnie słuchamy, zawierają wartościowe i prawdziwe informacje? Odpowiedź na to pytanie wcale nie jest prosta, a weryfikacja jakości treści to złożony proces, o który mogą się pokusić głównie ludzie mający chociażby minimalne pojęcie na opracowany przez internetowego twórcę temat.

Zwolennicy treści internetowych

Dlaczego zapoznajemy się w internecie z informacjami, z którymi się zapoznajemy? Jest kilka powodów.

Robimy to, ponieważ jesteśmy znawcami tematu, na jaki powstał konkretny materiał i chcemy pogłębić naszą wiedzę.

Robimy to, ponieważ dany materiał wydaje nam się niesamowicie interesujący. Zainteresowanie zostaje zwykle wzbudzone przez jakiś element (nagłówek lub zdjęcie) wchodzący w skład udostępnionej treści, który możemy nazwać nęcącym zmysły i bazującym na pierwotnych instynktach wabikiem.

Robimy to, ponieważ jesteśmy całkowicie zieloni na dany temat, ale jesteśmy równocześnie fanami danego zagadnienia i mamy zamiar się w nim na przykład wyspecjalizować.

Kto ucierpi najbardziej?

W tym miejscu nasuwa się na myśl pytanie: która z powyżej wymienionych grup ucierpi najbardziej w momencie, gdy treść udostępniona przez internetowego twórcę okaże się słabej jakości, a informacje tam zawarte, po prostu błędne? Próbując odpowiedzieć na to pytanie posłużę się logicznym myśleniem.

Weźmy grupę znawców. To ludzie, którzy interesują się danym zagadnieniem od dłuższego czasu. Dysponują sporą wiedzą, na podstawie której są w stanie wdawać się z innymi w intelektualne dyskusje oraz kwestionować i podważać ich zdaniem błędnie wysunięte założenia teoretyczne. Wydaje się więc, że ta grupa jest najbardziej odporna na negatywny wpływ, mogący być przyczyną słabej jakości treści.

W skład drugiej grupy wchodzą osoby, które znalazły się „wewnątrz” udostępnionej treści zupełnie przypadkiem, ponieważ zainteresował ich nagłówek, skrót artykułu, bądź nęcąca zmysły oprawa graficzna materiału. Tutaj mamy do czynienia z loterią. Zauważ, że w skład tej grupy osób mogą wchodzić zarówno znawcy, jak i laicy. Wpływ opublikowanego materiału będzie więc w głównej mierze zależny od tego, jaki poziom wiedzy i doświadczenia na dany temat posiada zapoznające się z nim osoba.

Ostatnią grupę osób stanowią początkujący. Ich ciekawość sprawia, że zapoznają się zwykle bardzo dokładnie – od deski do deski – z treścią stworzonego materiału. Są jednocześnie najbardziej podatni na mogące zniekształcać rzeczywistość błędne informacje, wchodzące w skład danego materiału.

Czy to oznacza, że jedynie trzecia grupa jest najbardziej narażona na negatywne konsekwencje będące wynikiem słabej jakości treści internetowych? Ależ skądże. Powyżej postawione wnioski wysnułem jedynie na podstawie szybkiego, logicznego myślenia. Warto mieć świadomość, że człowiekiem w dokonywaniu wyborów powoduje także inna potężna siła. To coś, co nazywamy emocjami.

Wysyp guru

Chyba jeszcze nigdy w historii świata nie dysponowaliśmy tak ogromną ilością różnego rodzaju guru specjalizujących się w zasadzie w każdej dziedzinie naszego życia.

Mamy specjalistów od finansów, zdrowia, treningu, odżywiania, gotowania oraz od samego życia. Wszyscy doradzają nam, co powinniśmy robić, abyśmy byli lepsi, szybsi, mądrzejsi, zdrowsi, bogatsi i… bardziej szczęśliwi.

Jest ich tak mnóstwo, że trudno jest zadać wyszukiwarce internetowej pytanie, nie trafiając jednocześnie w wynikach wyszukiwania na rady, które nie pochodzą o jakiegoś nowego samozwańczego guru.

Idea bycia guru jest kusząca. Całkiem fajnie jest mieć swoich wyznawców, którzy uwierzą w to, co próbuje się im przekazać. Oczywiście najlepiej, jeżeli dodatkowo żaden z wyznawców nie krytykuje oraz nie podważa w żaden sposób tego, co mówi guru.

Dlaczego ta moda działa? Dlaczego ludzie odczuwają naturalną potrzebę podążania za kimś? Uczenia się od kogoś? Przyjrzyjmy się nieco historii. To dzieje się od zawsze. Człowiek jest istotą społeczną, która nie do końca wie, co zrobić z własnym życiem. Zauważ, że największymi liderami na świecie zostają osoby sprawiające wrażenie, że wiedzą w którą stronę należy podążać. Tylko takie osoby dysponują mocą przyciągania do siebie innych ludzi.

Świetnym przykładem jest Adolf Hitler. Jak myślisz, dlaczego miliony Niemców zdecydowało się podążać za tym obłąkańcem? Hitler sprawiał nieodparte wrażenie, że doskonale wie w którą stronę należy podążać. Wyprojektował przed oczami swoich wyznawców wizję tysiącletniej rzeszy. Silnej i niepokonanej po wsze czasy. Czy ktoś z nas może z całą pewnością dzisiaj potwierdzić, że nie poszedłby za jego wizją, gdyby żył w tamtych czasach w Niemczech?

Erich Fromm – wybitny psycholog i filozof – w swojej książce pt. Ucieczka od wolności doskonale odniósł się do przykładu nazistowskich Niemiec. Jego zdaniem jako gatunek ludzki mamy w sobie coś, co nie pozwala nam wziąć pełnej odpowiedzialności za własne życie. Jesteśmy przerażeni wizją dysponowania całkowitą wolnością, z którą nie bardzo wiemy, co niby mielibyśmy zrobić. Uparcie dążymy do bycia częścią systemu. Jakiegokolwiek systemu. Tak, jak dzisiaj chcemy być częścią drużyny piłkarskiej, częścią korporacji mającej wzniosłe cele, tak samo ludność w czasach drugiej wojny światowej pragnęła być częścią tego, co zaoferował im naonczas Hitler.

Bycie guru

Czy bycie guru dla innych jest czymś złym? Uważam, że nie. Faktem jest, że ludzie są zagubieni i mało kto z nas wie, o co w tym wszystkim – w życiu – chodzi. Potrzebujemy przewodników, którzy wskażą nam drogę i poprowadzą tam, gdzie chcielibyśmy się znaleźć albo gdzie tylko myślimy, że chcielibyśmy się znaleźć.

Niektórzy zostali wręcz stworzeni do tego, aby prowadzić innych. Umiejętności liderskie stanowią pewnego rodzaju energię, którą można ukierunkować dwojako. Można to zrobić w taki sposób, jak dokonał tego Adolf Hitler i dążyć do zagłady świata – to ekstremalny przykład, który pokazuje zdecydowanie złe ukierunkowanie energii. Można jednak także zrobić to w sposób, w jakim robili to, bądź dalszym ciągu robią ludzie tacy jak: Mahatma Gandhi, Martin Luther King, Matka Teresa, Anthony Robbins, Maya Angelou, Malcolm X, Oprah, Richard Branson i wielu, wielu innych.

Większości z wymienionych powyżej postaci już z nami nie ma. Ludzie tacy jak Tony Robbins, Richard Branson oraz Oprah wciąż jednak są wśród nas i wzięli na siebie pełną odpowiedzialność wskazywania właściwej drogi milionom ludzi. To prawdziwi liderzy. Potężne osobowości, za którymi warto podążać.

Prawda o tym, jak żyć

Nie pamiętam kto dziełem są te słowa, ale bardzo mocno wryły się one w moją pamięć: ktoś kto naprawdę wie, milczy. Ktoś kto nie wie, ciągle gada. Uciekaj przed tymi, którzy twierdzą, że znają prawdę.

Istnieje spore prawdopodobieństwo, że w powyższym cytacie połączyłem sentencje pochodzące od kilku różnych osób. Nie jest jednak w tym miejscu ważne, kto to powiedział. Ważny jest główny przekaz pochodzący z tego zlepku myśli innych ludzi.

Rozejrzyj się naokoło siebie. Co widzisz? Całkiem niedawno – moim zdaniem zbyt późno – zorientowałem się, że tak naprawdę wszyscy jesteśmy nieco zagubieni w czymś, co nazywamy życiem. Mamy pracę, rodzinę i niby jesteśmy szczęśliwi, ale często zastanawiamy się jednocześnie w duchu, po co to wszystko w ogóle istnieje, jaki jest sens naszego życia, dokąd zmierzamy my jako jednostki albo dokąd zmierza cała ludzkość.

Oczywiście nie wszyscy zadają sobie tego typu filozoficzne pytania. Niektórzy przeżywają swoje życie zupełnie bezrefleksyjnie. Po prostu robią, co im się każe. Robią to dobrze. Rodzą się, przeżywają życie i umierają. Czy to zła droga? A może lepsza od tej, jaką obrali ci, którzy zdecydowanie za dużo myślą na temat życia?

Na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat miałem wielu nauczycieli. Doświadczałem niejednokrotnie głodu wiedzy, który nakłaniał mnie do podążania za wybranymi przez siebie nauczycielami. Byli to ludzie reprezentujący różne dziedziny. Niektórzy byli naprawdę wspaniali, na innych się zawiodłem, a jeszcze inni najzwyczajniej mnie zranili – bardziej moje ego. Każda z tych osób czegoś mnie jednak nauczyła.

Kiedy zadaję sobie dzisiaj pytanie: czy jacykolwiek mentorzy w życiu człowieka są w ogóle potrzebni? Moja odpowiedź brzmi zawsze, że tak. Uważam, że potrzebujemy mentorów. Potrzebujemy dobrym liderów, którzy są silni i którzy przyśpieszą naszą podróż do miejsca, w którym oni sami już się znaleźli, a do którego my uparcie dążymy.

Jedno jednak jest pewne. Uciekaj przed tymi którzy twierdzą, że na pewno wiedzą, jak żyć i w którą stronę podążać. Poza tym pamiętaj, że podjęcia najistotniejszych decyzji życiowych nie można po prostu zlecić komuś od tak. Ta odpowiedzialność leży tylko i wyłącznie po naszej stronie.

Podobne wpisy

  • Rozum

Jak łamać zasady?

Dalajlama powiedział: ucz się zasad, abyś wiedział, jak je łamać we właściwy sposób. Co...

Czytaj dalej
napisane przez Adrian Gostomski
  • Rozum

Dlaczego warto przestać dostosowywać cele do swoich działań?

Któż z nas nigdy nie postawił sobie żadnego celu? Nie ważne jak wzniosłe lub jak małe by...

Czytaj dalej
napisane przez Adrian Gostomski
  • Rozum

Dlaczego musisz dążyć do tego, aby być najlepszym w tym, co robisz?

Niewielu ludzi odnajduje swoje prawdziwe powołanie i dedykuje całe swoje życie wykonywaniu...

Czytaj dalej
napisane przez Adrian Gostomski