Porównanie ofert

Dlaczego 1 działanie jest więcej warte, niż 100 świetnych pomysłów?

Nie masz pojęcia ilu na swojej drodze spotkałem ludzi, którzy rzucali pomysłami jak z kapelusza, jednocześnie nic z nimi nie robiąc. Przechodzili przez życie i pozwalali na to, aby ich pomysły stały się w końcu działaniami innych, bardziej odważnych od nich ludzi.

Slogany reklamowe często namawiają do tego, aby odważyć się marzyć. Do tego aby marzyć, wcale nie potrzebujemy odwagi. Dlaczego? Ponieważ marzenia to twory, które pozostają zamknięte w czterech ścianach naszego umysłu. Proszę nie myśl, że chcę zdyskredytować marzenia na poziomie mentalnym. Chcę jedynie uwypuklić fakt, że marzenie, z którym nic nie zrobimy, pozostanie tylko marzeniem.

Denzel Washington (słynny amerykański aktor, reżyser, scenarzysta, laureat dwóch Oscarów oraz dwóch Złotych Globów) udzielając przemowy na inauguracji rozdania dyplomów dla świeżo upieczonych absolwentów jednego z amerykańskich uniwersytetów powiedział: marzenia bez celów, są tylko marzeniami (z ang. dreams without goals, are just dreams).

Denzel Washington doskonale zdaje sobie sprawę, że odwaga wcale nie jest konieczna do tego, aby marzyć. Odwaga jest szalenie potrzebna do tego, aby działać, czyli tworzyć na bazie własnych marzeń.

Rzucają pomysłami, jak Eminem słowami

Czy znasz może człowieka, który nazywa się Marshall Bruce Mathers? A jest Tobie bardziej znany pod pseudonim artystyczny Eminem? Teraz już pewnie kojarzysz.

To słynny amerykański raper, który kiedy rapuje, to słuchający go człowiek może odnieść wrażenie, że ten gość wystrzeliwuje słowa ze swoich ust niczym kałasznikow AK-47 pociski. Dlaczego o tym piszę? Ponieważ spotkałem na swojej drodze mnóstwo ludzi, którzy właśnie w taki sposób strzelają pomysłami.

Ogłaszają je całemu światu na lewo i prawo, marnując przy tym mnóstwo energii witalnej na mówienie, zamiast na działanie. Muszę się Tobie przyznać, że często są to naprawdę genialne pomysły. Są błyskotliwe i innowacyjne ale… W ostateczności są tylko pomysłami, które po pewnym czasie znikają gdzieś w czeluściach podświadomego umysłu, nie pojawiając się nigdy więcej znowu na świadomym poziomie w tej samej, pierwotnej postaci.

Notuj człowieku, notuj!

Studiując życiorysy ludzi sukcesu zauważyłem pewną interesującą prawidłowość. To nawyk jaki większość z nich bardzo skrupulatnie praktykuje we własnym życiu. Co to takiego? Oni notują.

Notują swoje pomysły. Notują to, co mają zrobić dzisiaj, jutro, a nawet za rok. Dlaczego to robią? Ponieważ są świadomi ulotności tego, co przychodzi nam na myśl. Są świadomi faktu, że ludzka pamięć jest niesamowicie niedoskonała.

Richard Branson (miliarder i założyciel marki Virgin) zawsze nosi przy sobie swój notes i zawsze jest gotowy do tego, aby zanotować pomysł, który właśnie nasunął mu się na myśl. Czytając jego książki, w jednej z nich natknąłem się na fragment, gdzie Branson dzieli się z czytelnikiem informacją, jak pewnego razu znalazł pudło wypchane notesami zapisanymi wiele lat wstecz.

Szacuje się, że dzisiaj marka Virgin ma pod sobą około 400 różnych firm działających na bardzo zróżnicowanych rynkach takich jak: transport lotniczy, telekomunikacja i wiele, wiele innych. Jak myślisz, dlaczego Bransonowi udało się w takim tempie i z takim impetem rozwijać globalną markę Virgin? Czy byłoby to możliwe gdyby pozwolił, aby jego pomysły po prostu pojawiały się, po czym na zawsze znikały.

Proces tworzenia

Dlaczego w ogóle ludzie wolą myśleć o tym, że coś zrobią, zamiast to po prostu zrobić? Ponieważ proces tworzenia jest trudny. Trudno jest stworzyć coś nowego. Trudno jest działać i na bieżąco konfrontować swoje wizje z rzeczywistością, która jest bezlitosna i może po prostu od tak zadecydować, że nasz pomysł jest to kitu.

Lubimy marzyć i wyobrażać sobie szczęśliwą przyszłość, która jednak nigdy nie staje się ostatecznie naszą rzeczywistością.

Bujanie w obłokach na poziomie mentalnym jest przyjemne. Jest jednak także uzależniające i w pewnym sensie toksyczne. Niektórzy tak dobrze czują się marząc, że satysfakcja jaką z tego tytułu uzyskują, najzwyczajniej w świecie im wystarczy. Są usatysfakcjonowani wizją świata, który mogliby stworzyć, pomimo tego, że być może nigdy tego nie uczynią – zakładając, że marzenia pozostaną tylko marzeniami.

Powtórzę to jeszcze raz. Marzenia są ważne. Warto jednak stworzyć pewien algorytm, który umożliwi nam urzeczywistnianie własnych marzeń. Nie musi być skomplikowany jak algorytm działania wyszukiwarki Google lub algorytm Facebooka. Niech będzie prostacki, ale niech dokądś prowadzi. Przykład?

  • Etap I: w naszej głowie pojawia się konkretne marzenie – nie ma znaczenia jakie.
  • Etap II: pojawiają się pozytywne emocje, kiedy wyobrażamy sobie jakby to było, gdyby nasze marzenie się ziściło – antycypacja, czyli wyobrażanie sobie spełnionego marzenia w przyszłości).
  • Etap III: przelewamy marzenie na papier – w postaci konkretnych kroków, które należy uczynić, aby osiągnąć marzenie.
  • Etap IV: podejmujemy pierwszy krok z listy.
  • ETAP V: podejmujemy kolejne kroki – śledzimy jednocześnie na bieżąco cały proces i w razie potrzeby poddajemy go koniecznym modyfikacjom.

Większość ludzi zatrzymuje się na drugim etapie. A w najlepszym przypadku na trzecim. Pamiętaj, że nawet jeżeli rozpiszesz sobie co należy zrobić, nie jest gwarantem tego, że osiągniesz cel. Działanie to mus, a nawet ono nie gwarantuje sukcesu – brutalna prawda.

Cena do zapłaty

We wszechświecie stykamy się na co dzień z niesamowicie sprawiedliwym prawem. Możesz narzekać na brak sprawiedliwości społecznej, które jest dostrzegalne gołym okiem na każdym możliwym kroku. Nie możesz jednak narzekać na brak sprawiedliwości wszechświata względem Twojej osoby i Twojego losu.

Słyszałeś o prawie akcja – reakcja? Wszechświat odpowiada na każde podjęte przez nas działanie. Wszystko co robimy, ma znaczenie – jak zwykł mawiać Tim Grover, trener personalny Michaela Jordana w latach jego świetności oraz innych gwiazd NBA takich jak np. Koby Bryant.

Pomogłeś obcej kobiecie na ulicy podnieść dokumenty, które wysypały się jej z segregatora w drodze do pracy, a potem dziwnym trafem ta sama kobieta obsługuje Ciebie z pełną życzliwością i poza kolejką w urzędzie? Nic w tym dziwnego – tak naprawdę to mega dziwne. Takie rzeczy w urzędach się nie zdarzają. Gdybyś przeszedł obok niej obojętnie, kiedy potrzebowała pomocy, prawdopodobnie nie doświadczyłbyś tego wystrzału dobroci w urzędzie. To tylko banalny przykład przedstawiający, jak działa prawo akcja – reakcja.

Dlaczego o tym piszę? Ponieważ wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy z pewnej istotnej kwestii. Osiąganie własnych celów i podążanie za marzeniami wymaga gotowości do zapłacenia za to pewnej ceny. Marzyć i działać to znaczy wziąć odpowiedzialność za proces tworzenia, by osiągnąć COŚ, kosztem nieosiągnięcia lub niedoświadczenia czegoś innego.

Chcesz być mistrzem w konkretnej dyscyplinie sportowej? Wtedy, kiedy Twoi znajomi się bawią, Ty musisz zrezygnować z suto zakrapianej alkoholem imprezy.

Chcesz zbudować dobrze prosperującą firmę i nie wywodzisz się z bogatej rodziny? Prawdopodobnie wiele razy będziesz musiał sobie czegoś odmówić. Takich przykładów można mnożyć w nieskończoność.

Przytul się do tego, co rzeczywiste

Odpowiem teraz na pytanie zawarte w nagłówku tego tekstu, chociaż mam nieodparte wrażenie, że już to uczyniłem i zrobiłem to może nawet trochę pomiędzy wersami.

Każde podjęte przez nas działanie jest o wiele lepsze, niż 100 pomysłów, które mamy w głowie, a z którymi nigdy nic nie zrobimy. Wykonując jakieś działanie to tak, jakbyśmy przytulili się do otaczającej nas rzeczywistości. Wiem, ona bywa szorstka, a przytulając się do niej czujemy się wielokrotnie tak, jakbyśmy tulili do swojej nagiej klatki piersiowej kolczastą łodygę czerwonej róży. Nic jednak nie zmienia faktu, że jedynym co naprawdę ma znaczenie jest to, co rzeczywiste. Czyli nasze działania.

Podobne wpisy

  • Rozum

Jak łamać zasady?

Dalajlama powiedział: ucz się zasad, abyś wiedział, jak je łamać we właściwy sposób. Co...

Czytaj dalej
napisane przez Adrian Gostomski
  • Rozum

Dlaczego warto przestać dostosowywać cele do swoich działań?

Któż z nas nigdy nie postawił sobie żadnego celu? Nie ważne jak wzniosłe lub jak małe by...

Czytaj dalej
napisane przez Adrian Gostomski
  • Rozum

Dlaczego musisz dążyć do tego, aby być najlepszym w tym, co robisz?

Niewielu ludzi odnajduje swoje prawdziwe powołanie i dedykuje całe swoje życie wykonywaniu...

Czytaj dalej
napisane przez Adrian Gostomski