Porównanie ofert

Co to znaczy być silnym psychicznie i jak to osiągnąć?

Każdy z nas codziennie ocenia samego siebie przez pryzmat swoich dokonań lub po prostu na podstawie tego, co na swój temat myślimy. Te oceny zazwyczaj mocno odbiegają od stanu rzeczywistego. Brak poczucia wewnętrznej wartości wynika często z błędnej interpretacja myślowej na własny temat.

Ten mechanizm działa oczywiście w dwie strony i tak, jak człowiek potrafi niesprawiedliwie względem siebie zaniżać swoją wartość, tak samo może przeceniać własne osiągnięcia. Wartość życia ludzkiego jest bezwarunkowa i to prawo nie podlega żadnej dyskusji. Każdy z nas jest wartościowy. Osobiste osiągnięcia można jednak poddawać w miarę obiektywnym ocenom.

Siła mentalna

Czym w ogóle jest siła psychiczna? Kogo możemy nazwać osobą silną psychicznie? Czy to osoba, która osiągnęła w życiu ogromny sukces? A jeżeli tak, to czym w ogóle jest sukces?

Wielu ludzi wiąże pojęcie siły psychicznej z własnym ego. Tymczasem siła psychiczna to coś więcej niż nasze ego. Siła psychiczna wynika bardziej z umiejętności panowania nad ego, a raczej z umiejętności przekraczania ego w momentach, kiedy to konieczne.

Siła fizyczna, a siła mentalna

Aby lepiej zobrazować pojęcie siły psychicznej przyjrzyjmy się innemu, mogłoby się wydawać podobnemu pojęciu.

Siłę fizyczną zdefiniować najprościej jako zdolność do pokonywania oporu zewnętrznego. Właśnie to robimy, kiedy idziemy na siłownię i podnosimy sztangę. Pokonujemy opór zewnętrzny. Dlaczego to robimy? Ponieważ zdajemy sobie sprawę, że uczyni to nas silniejszymi.

Trening siłowy to nic innego, jak świadome uszkadzanie włókien mięśniowych w celu zwiększenia przekroju poprzecznego mięśnia, czyli masy mięśniowej. Ćwiczymy bo chcemy, aby mięsień był większy. A większy mięsień, to silniejszy mięsień.

Wielu ludzi sukcesu (pełnego sukcesu) nieustannie powtarza, że źródłem naszej siły mentalnej jest ból i cierpienie. Kiedy się temu bliżej przyjrzeć, to trudno się z tą teorią nie zgodzić. Większość osób, które osiągnęły w swoim życiu sukces, musiały się najpierw zmierzyć z niewyobrażalnymi trudami życia. Dzisiaj nie jest im już obce coś takiego, jak systematyczne odrzucenie przez drugiego człowieka.

Ludzie sukcesu to ludzie, którzy zanim weszli na szczyt, zmagali się wielokrotnie z oporem zewnętrznym, jaki narzucało im życie na drodze do osiągnięcia ich osobistego celu. Jak to się stało, że przetrwali i zwyciężyli wojnę pomimo ogromnej ilości przegranych bitew? Ci ludzie mieli świadomość, że opór życia który codziennie przezwyciężali oraz doznawane porażki przybliżają ich do tego, co oni sami zdefiniowali sobie, jako osiągnięcie życiowego sukcesu.

Sukces szczęśliwy i sukces nieszczęśliwy

Założę się, że gdybyś zrobił na ulicy test polegający na pytaniu losowo wybranych osób o to, co jest ich życiowym celem, to większość z nich odpowiedziałaby, że jest to bycie szczęśliwym. Prawdopodobnie żadna z tych osób nie wymieniłaby Tobie niczego konkretnego. Problem w tej odpowiedzi nie polega na tym, że dążenie do szczęścia jest czymś złym. Problem polega na tym, że ogromna część tych osób nigdy nie zdefiniowała sobie, czym dla niej jest szczęście.

Mogłoby się wydawać że osoby, które mają jasno sprecyzowane cele i w końcu je osiągają, są szczęśliwe. Czy aby na pewno tak przedstawia się rzeczywistość? Niekoniecznie.

Anthony Robbins (jeden z najlepszych trenerów mentalnych chodzących po tej ziemi) powiedział swego czasu w jednym z wywiadów, że na świecie istnieje obecnie mnóstwo miliarderów, którzy pomimo posiadania niewyobrażalnej ilości pieniędzy są nieszczęśliwymi ludźmi. O czym to świadczy? O tym, że źle postawione cele, pomimo tego że osiągnięte, wcale nie gwarantują szczęścia.

W tym miejscu pojawia się kluczowe pytanie. Czy tych ludzi możemy nazwać silnymi psychicznie? Czy ktoś, kto zdominował bez reszty świat materialny jest osobą silną mentalnie?

Osoby obłędnie bogate są z pewnością silne psychicznie na poziomie ego, czyli tego, co bardziej powierzchowne i materialne. Trzeba przyznać, że przecież całkowicie zdominowały one grę, w której wszyscy bierzemy udział. Te osoby są podziwianie przez społeczeństwo i nie narzekają na brak zajęć w ciągu dnia. Na poziomie świata ego są bez wątpienia zwycięzcami i tytanami siły psychicznej.

Pojawia się kolejne pytanie: co sprawia, że pomimo osiągnięcia tego, co wszyscy nazywamy sukcesem (chodzi głównie o pieniądze), ci ludzie są nieszczęśliwi? Dlaczego uśmiechają się w wywiadach do kamery, a kiedy zostają sami ze sobą i muszą być autentyczni, to czują wewnętrzną pustkę?

Test siły psychicznej

Wszystkie moje dotychczasowe doświadczenia oraz zgromadzone na przestrzeni lat informacje doprowadziły mnie do pewnego wniosku. Największym błogosławieństwie w życiu człowieka jest posiadanie umiejętności bez-dyskomfortowego przebywania z samym sobą.

Powtórzę: największym błogosławieństwie w życiu człowieka jest posiadanie umiejętności bez-dyskomfortowego przebywania z samym sobą.

Zauważ, że ludzie uparcie dążą dzisiaj do tego, aby nieustannie być czymś zajętym. I wcale nie mam tutaj na myśli świadomej pracy kreatywnej. Ludzie zadowalają się byciem zajętym czymkolwiek, ponieważ daje im to poczucie, że są potrzebni światu. Kiedy to poczucie znika na poziomie mentalnym, czują pustkę i niepewność.

Człowiek XXI wieku, który siedzi w pokoju w bezczynności doznaje szaleństwa. To istny paradoks, ponieważ powinno być zupełnie odwrotnie. Człowiek, który doświadcza ciszy i jest sam ze sobą, powinien doświadczać spokoju nieprawdaż? Tymczasem większość ludzi nie bardzo potrafi sobie radzić z własnymi myślami dobijającymi się do świadomości w chwilach bycia sam na sam ze sobą.

Kiedy zostajemy sami ze sobą, do głosu bardzo często dochodzą nasze demony, przed którymi większość nieustannie ucieka. Zauważ, że człowiek regularnie dąży do tego, aby zająć czymś własny umysł. Jeżeli przestaje to robić, w jego mniemaniu zaczyna tracić kontrolę nad tym, co przychodzi mu do głowy. Dlaczego? Ponieważ wtedy to umysł sam narzuca jemu to, o czym powinien w danej chwili myśleć, a to przecież niekomfortowe prawda?

Ogromna część populacji nie ma pojęcia, co zrobić z przychodzącymi do głowy w stanie bezczynności myślami. Te myśli są uważane za coś niedobrego. Coś, czego natychmiast trzeba się pozbyć niczym gorącego kartofla trzymanego w swoich dłoniach. W takiej postawie kryje się brak jakiejkolwiek akceptacji dla tego, co jest częścią nas samych. A to w ostatecznym rozrachunku nie prowadzi do niczego dobrego.

Warunek szczęścia

No dobrze. Kogo można więc nazwać osobą silną psychicznie? Właściwie to odpowiedziałem już na to pytanie – trochę pomiędzy wersami – w powyższym akapicie. Osoba silna psychicznie to osoba, która nie boi się przebywać sama ze sobą i która uwielbia własne towarzystwo.

Musimy zdawać sobie jednak sprawę, że siła psychiczna to dosyć złożone zagadnienie w skład którego wchodzi więcej komponentów. Nie jestem dyplomowanym psychologiem, ani nie przeprowadzałem na ten temat żadnych badań. Uważam jednak, że nie można nazwać kogoś osobą silną psychicznie, jeżeli nie potrafi ona przebywać sama ze sobą, bez odczuwania wewnętrznego dyskomfortu. To podstawowy warunek i fundament, na którym powinna być budowana nasza wewnętrzna siła psychiczna.

Medytacja na zachodzie

Wiemy już, co stanowi fundament siły mentalnej. Co jednak powinny robić osoby, którym zależy na kreowaniu własnej siły psychicznej?

Dowiadujemy się ostatnio z różnych źródeł, że jednym z bardziej efektywnych narzędzi jest medytacja. Medytacja konfrontuje nas bezpośrednio z tym, czego się boimy. Praktykuję osobiście już od kilku dobrych lat. Nie ma chyba lepszej metody na przezwyciężenie strachu przed czymś, niż stawienie temu czoła.

Co robi się podczas medytacji? Nic. To chyba najlepsza odpowiedź na tak postawione pytanie. To nic nierobienie jest jednak najtrudniejsze. To właśnie podczas tego nic nierobienia zaczynają się dziać fantastyczne rzeczy. Stajemy w tych chwilach przed bardzo ważnym wyborem. Kiedy do głosu dochodzą niechciane myśli musimy podjąć decyzję – być może jedną z ważniejszych w naszym życiu. Decyzja ta związana jest z odpowiedzią na kluczowe pytanie: czy akceptuję myśli, które przychodzą do mojej głowy? Czy może jednak wciąż zamierzam z nimi walczyć i wypierać je na siłę z umysłu?

Decydując się na wybór opcji numer jeden zauważysz, że myśli stanowią pewnego rodzaju strumień, który płynie w swoim tempie. Tempo przepływu myśli raz przyśpiesza, a raz zwalnia. Sama treść także jest niesamowicie zróżnicowana. Ktoś kto próbuje przejąć kontrolę nad tym strumieniem, prędzej czy później musi spotkać się z frustracją i ludzkim poczuciem porażki. Nie ma innej możliwości.

Bezwarunkowa akceptacja stanowi konieczny warunek dla bezkolizyjnego przepływu energii na poziomie mentalnym.

Podobne wpisy

  • Rozum

Jak łamać zasady?

Dalajlama powiedział: ucz się zasad, abyś wiedział, jak je łamać we właściwy sposób. Co...

Czytaj dalej
napisane przez Adrian Gostomski
  • Rozum

Dlaczego warto przestać dostosowywać cele do swoich działań?

Któż z nas nigdy nie postawił sobie żadnego celu? Nie ważne jak wzniosłe lub jak małe by...

Czytaj dalej
napisane przez Adrian Gostomski
  • Rozum

Dlaczego musisz dążyć do tego, aby być najlepszym w tym, co robisz?

Niewielu ludzi odnajduje swoje prawdziwe powołanie i dedykuje całe swoje życie wykonywaniu...

Czytaj dalej
napisane przez Adrian Gostomski